Gdy decydujemy się na wzięcie kredytu hipotecznego, to zwykle musimy pogodzić się z tym, ze jego koszty są bardzo wysokie. A to w praktyce oznacza, ze okres spłaty takiego kredytu może się rozciągną nawet na 40 lat, co jest w zasadzie wręcz trudne do wyobrażenia. Jeśli zależy nam na tym, by nasz kredyt hipoteczny był tańszy, to może warto pomyśleć o jakimś wkładzie początkowym. Obecnie przeważa raczej następujące rozwiązanie – kredytobiorcy decydują się na wzięcia kredytu, który w 100% sfinansuje zakup naszego domu lub mieszkania, w przypadku wkładu własnego nie przekracza on zazwyczaj 20 % wartości całej transakcji. Czyli przeważają kredyty hipoteczne z niskim wkładem własnym, co przyczynia się do podwyższenia raty naszego kredytu. Nie oznacza to, że osoby biorące kredyt na mieszkanie nie posiadają żadnych własnych środków, ale zazwyczaj chcą one poświęcić je na konieczne urządzenie, umeblowanie nowego lokum. Niestety ma to bardzo negatywny wpływ na wysokość naszego kredytu hipotecznego. Gdy nasz kredyt opiewa na wyższą kwotę, automatycznie musimy zapłacić wyższe odsetki. Nawiasem mówiąc, odsetki wzrastają także wtedy, gdy wkład własny jest niski – można w zasadzie powiedzieć, że banki promują osobny, które mają większy wkład własny do kredytu hipotecznego. Do tego jeszcze dochodzi fakt, że w przypadku kredytów z niskim wkładem własnym, musimy wykupić specjalne jego ubezpieczenie, co sprawia, ze kredyt staje się jeszcze droższy. Najdroższe są te kredyty, których wkład własny jest żaden lub nie przekracza 20% wartości nieruchomości, warto o tym pamiętać i zaoszczędzić więcej pieniędzy, jeśli chcemy wziąć w miarę tani kredyt na nasz dom. Być może będzie to oznaczać konieczność odłożenia w czasie zakupu mieszkania, ale za to w dłuższej perspektywie czasowej będzie wyjściem najbardziej dla nas korzystnym.